Leżąca za pokojem pośrednim duża sala reprezentacyjna jest również ozdobiona przepięknym sufitem, podzielonym belkami stropowymi, między którymi dostrzegamy okrągłe płyciny a w nich czworolistne rozety. Strop ten podtrzymują wsporniki w formie głów ludzkich, na przemian kobiecych i męskich. Na bocznych zaś ściankach wsporników występują podobizny zwierząt - przede wszystkim jeleni i dzików. Znaczącym elementem dekoracyjnym jest tu również rozwinięta wić roślinna - ściślej winorośli z gronami owoców - ujmująca płyciny ścienne, na których, podobnie jak w Sak Balowej, wisiały niegdyś obrazy. Niestety, w tej chwili sala ta jest całkowicie niedostępna.
Uważny obserwator, patrząc zarówno na elewację pałacu, jak i zwiedzając jego wnętrza, bez trudu zauważy wiele elementów heraldycznych, występujących w ich dekoracji. Mamy to bowiem mnóstwo kartuszy herbowych z herbami należącymi do właścicieli i ich rodzin. Szczególnie, jeżeli patrzymy na ryzalit fasady, w którego najwyższej kondygnacji znalazła się cała kolekcja herbów: mamy tam bowiem i herb własny Gokcynów i „Nowina" Jezierskich, „Pielesz" Jelskich, „Lis" Sapiehów i „Junosza" Biekńskich. Pomysł umieszczenia ich na fasadzie pałacu przypisuje się również Bolesławowi Podczaszyńskiemu, o którym wiadomo, że pasjonował się jednocześnie archeologią, sfragistyką i heraldyką. Zapewne zależało na tym także samej właścicielce pałacu - Mark z Jezierskich Gokcynowej (prócz jednego herbu jej męża, wszystkie pozostałe dotyczą przecież jej rodziny), która choć wyszła za Rosjanina była znana jako osoba o rozwiniętych uczuciach patriotycznych, mająca na dodatek pozytywny wpływ na nastawienie do Polaków swego męża.