Przebudowę mocno już staroświeckiej i zapewne mało wygodnej budowli zakończono w roku 1843, którą to datę umieszczono na wieży pod zegarem. Pałac nadbudowano wówczas o drugie piętro, a elewacje: stare i nowe, przybrano w kostium pseudogotycki, mający sugerować średniowieczny zamek. Fasada, zwrócona na wschód, została ożywiona ośmioboczną, trzykondygnacyjną wieżą w południowo-wschodnim narożu (może na fundamentach starego alkierza lub baszty?) oraz środkowym trójosiowym płytkim ryzalitem, wyższym nieco od partii bocznych, ujętym po bokach ośmiobocznymi sterczynowymi wieżyczkami. Ryzakt ten poprzedzono wysuniętym portykiem z arkadami w kształcie łuku Tudora, wspierającym taras, którego balustradę ujmują także narożne wieżyczki. Okna w wieży są ostrołukowe, w elewacjach pałacu zaś prostokątne, z prostymi nadoldennikami załamanymi ku dołowi. Fasadę z jej ryzalitem i wieżą wieńczy krenelaż, inaczej zwany blankami, czyli „zębaty", jak w średniowiecznych murach obronnych, pas muru.
A jak wygląda architektura pałacu od strony ogrodu? Tu czeka nas pewna niespodzianka. Otóż, do korpusu głównego dostawiono pośrodku, pod kątem prostym, wydłużone skrzydło, tej samej co korpus wysokości. Jest to dość zaskakujące i rzadko spotykane rozwiązanie w architekturze pałacowej. Tym samym rzut pałacu przypomina kształtem odwróconą literę T. Dostawione skrzydło zostało zamknięte od ogrodu wielobocznym tarasem, wspartym na arkadach o łuku Tudora, ozdobionym ponadto szkarpami i sterczynami. Elewację południową z kolei ożywia, charakterystyczny dla świeckiej architektury późnego średniowiecza a także renesansu, wykusz, czyli nadwieszony na zewnątrz występ z oknami, poszerzający wnętrze, do którego przylega. Wszystkie elewacje, podobnie jak i fasadę, zamyka krenelaż, z nadwieszonymi wieżyczkami w narożach.